Niestety, w ostatnich tygodniach napływa coraz więcej negatywnych informacji o niewłaściwie prowadzonych pracach “usuwania szkód powodziowych” na rzekach i potokach. Pod pozorem tzw. prac utrzymaniowych i konserwacyjnych reguluje się dzikie odcinki cieków w dorzeczu Łososiny, Raby, Skawy, Tanwi i Dunajca i buduje nowe przegrody poprzeczne. Znikają kolejne siedliska cennych i ginących gatunków, łamie się zobowiązania o niepogarszaniu stanu ekologicznego polskich wód, gdy tymczasem wpływ tych prac na ochronę przed powodzią jest kontestowany przez niezależnych ekspertów. Pojawiają się nawet opinie, że zalanie wodą pól leżących w terenach zagrożenia powodziowego, nie jest szkodą powodziową możliwą do usunięcia za pomocą regulacji rzeki, ani za pomocą prac utrzymaniowych. W środowisku naukowców przyrodników mówi się natomiast, że pieniądze na ochronę przeciwpowodziową są w tych inwestycjach źle alokowane – powinny iść na odpowiednie konstruowanie i oddalanie infrastruktury, a nie na zabezpieczanie jej poprzez niszczenie rzeki.

Zainteresowanych szczegółowo problematyką skutków przyrodniczych budowy stopnia wodnego na Wiśle odsyłamy do opracowania “Środowiskowe skutki przedsięwzięć hydrotechnicznych współfinansowanych ze środków Unii Europejskiej”:
Wstęp do raportu – http://tnz.most.org.pl/pl/read.php?id=34
Całość publikacji – http://tnz.most.org.pl/pl/files/other/123.pdf

Budowa nowego stopnia wodnego na Wiśle nie jest, wbrew opinii pomysłodawców, inwestycją ekologiczną. Taka przegroda spowoduje znaczne utrudnienie już i tak trudnej migracji ryb łososiowatych, a w przypadku gatunków takich jak certa, świnka czy brzana całkowite zablokowanie migracji (gatunki te nie potrafią korzystać z przepławek). Dodatkowo cofka powyżej stopnia zmieni naturalny przepływ rzeki i doprowadzi do powstania niepożądanych osadów, zmiany termiki, a poniżej stopnia zwiększy się siła erozji. Oczywiście ktoś może powiedzieć “cóż nas obchodzą głupie żyjątka w wodzie jak w grę wchodzi wielka inwestycja, rozwój żeglugi i energia”, ale niezorientowanym przypominamy, że Polska, jako członek UE przyjęła na siebie zobowiązanie o niepogarszaniu stanu środowiska naturalnego. Pogorszenie takie może nastąpić jedynie w wypadku nadrzędnego interesu publicznego. Powstaje więc pytanie jaki interes publiczny mają w tej inwestycji osoby, które nie będą zarabiać na wytworzonej energii elektrycznej, i nie korzystające z żeglugi śródlądowej? Czy praca organizacji społecznych, instytucji państwowych odpowiedzialnych za ochronę środowiska, stowarzyszeń ekologicznych, użytkowników rybackich, wędkarzy, się nie liczy? Dlaczego mamy się godzić na kolejną inwestycję, która zniszczy rzekę, w sytuacji kiedy nasze wody dramatycznie potrzebują działań i projektów renaturyzacyjnych? Mówi się, że stopień ten doprowadzi do rozwoju ekonomicznego. A co z regresem ekologicznym i stratami środowiskowymi? Na kogo spadną koszty sztucznych zarybień? Czy chwytliwe hasło “ochrona przeciwpowodziowa” to musi być w Polsce przepustka dla pomysłów z przegradzaniem rzek, od których w krajach rozwiniętych się odchodzi?

Informujemy, że po konsultacjach z Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnowie podtrzymało decyzję Wójta Gminy Wietrzychowice o odmowie określenia środowiskowych uwarunkowań na realizację przegrody pod małą elektrownię wodną w Pałuszycach. http://www.wrotamalopolski.pl/NR/rdonlyres/E5526BFB-0621-4399-A342-3CB0D97BE57B/884370/SKOOS4170522011.pdf

Niedawno zapadł wyrok NSA w sprawie małej elektrowni wodnej na rzece Wisłoce. Potwierdza on wcześniej podnoszone argumenty w tego typu postępowaniach. Podstawowe tezy z wyroku to:

- obszary na Shadow List są objęte ochroną w świetle dyrektywy siedliskowej/ptasiej i obowiązuje wobec nich zakaz realizacji inwestycji znacząco oddziałujących na taki obszar (a więc są traktowane jak zatwierdzone obszary naturowe)

- raport OOS jest jednym z dowodów w sprawie i może być podważany przez strony; nie można wydać decyzji środowiskowej w oparciu o raport dotknięty istotnymi brakami.

Szczegóły na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/17D0D51404

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie odmówiła uzgodnienia dla elektrowni w Harklowej.
Obwieszczenie | Postanowienie
Liczymy, że zgodnie z procedurami i logiką, lokalne władze odmówią teraz określenia środowiskowych uwarunkowań na realizację tej inwestycji.

RDOŚ w Krakowie odmówił ostatnio uzgodnienia elektrowni w Biskupicach Radłowskich http://krakow.rdos.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1265:zawiadomienie-z-dnia-14-czerwca-2011-r-o-wydaniu-postanowienia-dla-qbudowy-maej-elektrowni-wodnej-mew-w-m-biskupice-radowskie-na-rz-dunajec-q&catid=39:zawiadomienia-o-postpowaniach-administracyjnych&Itemid=63

Na stronie Przyjaciół Raby można przeczytać o aktualnych problemach związanych z zaporą w Dobczycach http://www.przyjacieleraby.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=309

Informujemy, że RDOŚ w Krakowie odmówił pozytywnego uzgodnienia dla MEW na Dunajcu w miejscowości Mikołajowice.  http://krakow.rdos.gov.pl/images/stories/decyzje1/oo.4242.1.3.2011.ak_obw_post_odmow_mew_dunaj.pdf

Obecnie Przyjaciele Raby jako pełnomocnicy PZW Kraków i Tarnów uczestniczą w czterech postępowaniach administracyjnych dotyczących planowanych przegród wodnych. Są to sprawy małej elektrowni w Damienicach, MEW w Baczkowie, MEW w Cerekwi i MEW w Gdowie. Pomagamy także ZO PZW Kraków w prowadzeniu sprawy MEW na Szreniawie w Koszycach.
Inwestycje w Baczkowie i Cerekwi są na etapie oceny raportu oddziaływania na środowisko i na bieżąco dosyłamy do RDOŚ nasze wnioski. Decyzja środowiskowa na MEW w Damienicach została unieważniona na nasz wniosek przez SKO w Tarnowie. Natomiast MEW w Gdowie oczekuje na decyzję Wójta Gdowa.

Warto w tym miejscu wspomnieć także o sprawie umocnienia gazociągu w Wieńcu, która dzięki zaangażowaniu Przyjaciół Raby i pracy ZO PZW Kraków doczekała w miarę szczęśliwego końca. Teren wokół umocnienia jest mocno zdegradowany i będzie wymagał rekultywacji, ale bystrze, które zostało wybudowane w korycie Raby pozwala na swobodną migrację ryb nawet przy niskim stanie wody. Po większych stanach będzie prowadzona obserwacja czy bystrze to nie wymaga uzupełnienia rumoszem.

24 marca 2011 w Warszawie w budynku Ministerstwa Środowiska, odbyły się pierwsze obrady tzw. “Wodnego Okrągłego Stołu”. Jest to cykl specjalistycznych seminariów roboczych dotyczących polityki przeciwpowodziowej i gospodarowania wodami w Polsce (szczegóły http://www.zielonyinstytut.pl/news.php?readmore=63 ).

Na czwartkowych spotkaniu obecni byli przedstawiciele KZGW, ZMiUW, GDOŚ, IOŚ, CKPŚ, IMGW, PAN, burmistrz Sandomierza i reprezentanci szeregu organizacji pozarządowych i ekologicznych, również tych, które poparły akcję STOP! Przegradzaniu rzek.

Zaprezentowana w RZGW na konferencji pt.”WYTYCZNE DO UWARUNKOWAŃ ROZWOJU HYDROENERGETYKI W OBSZARZE DZIAŁANIA RZGW W KRAKOWIE” waloryzacja przyrodnicza, mająca pomóc w ocenie ryzyka inwestycyjnego dla małych elektrowni wodnych, spotkała się z ostrą krytyką ze strony inwestorów tychże budowli. W ich opinii przedstawiciele “władzy wodnej” zbytnią uwagę przywiązują do kwestii środowiska naturalnego nie mając na względzie rozwoju hydroenergetyki i interesu ekonomicznego ich branży. Zupełnie odmiennego zdania byli autorzy opracowania oraz obecni na konferencji przedstawiciele organizacji ekologicznych i wędkarskich, którzy widzą w zaprezentowanym dokumencie szansę na zachęcenie inwestorów do zapoznania się z konsekwencjami ich działań i tym samym lepszej oceny lokalizacji, sposobu i zasadności dla budowy małej elektrowni wodnej.

Z punktu widzenia obecnie toczących się postępowań w sprawie MEW, dokument może okazać się użyteczny dla Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska i pomóc w podejmowaniu decyzji o warunkach ich powstawania.

Polecamy udział w dwuczęściowej konferencji organizowanej w RZGW w Krakowie:

I
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, we współpracy z Regionalnymi Dyrekcjami Ochrony Środowiska w: Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie i Rzeszowie oraz Instytutem Ochrony Przyrody PAN w Krakowie zaprasza do udziału w konferencji pt. “WYTYCZNE DO UWARUNKOWAŃ ROZWOJU HYDROENERGETYKI W OBSZARZE DZIAŁANIA RZGW W KRAKOWIE”. Konferencja odbędzie się dnia 22 marca 2011 w siedzibie RZGW w Krakowie (ul. Piłsudskiego 22, sala konferencyjna) w godzinach od 10:00 do 13:30.

II
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, Instytut Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, WWF Polska, zapraszają na spotkanie informacyjno- szkoleniowe projektu: POIS-05.02.00-00-084/08 pn. “Przywrócenie drożności korytarza ekologicznego doliny rzeki Biała Tarnowska.
Spotkanie odbędzie się w dniu 22.03.2011 o godzinie 14.00 w sali konferencyjnej Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie,  ul. Marszałka J. Piłsudskiego 22.

Szczegóły w aktualnościach na forum Przyjaciół Raby

Relacja TNZ “Elektrownia wodna w Ostrowie zmanipulowana” : http://www.tnz.most.org.pl/pl/news.php?id=46

Wypowiedź Wojewody Małopolskiego na temat “Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły” i rozwiązań bardziej prośrodowiskowych.

http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/7-iii-2011-godz-1830/4111841

Towarzystwo na rzecz Ziemi zachęca organizacje ekologiczne, stowarzyszenia wędkarskie oraz okręgi PZW do podjęcia współpracy w ramach monitoringu planowanych małych elektrowni wodnych (MEW). Dzięki pomocy finansowej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Warszawy planujemy w najbliższym czasie, włączyć się w kolejne postępowania administracyjne, które pomogą ograniczyć powstawanie hydroelektrowni nie spełniających standardów środowiskowych. Dlatego prosimy o przesyłanie nam informacji o planowanych elektrowniach zwłaszcza tych,  dla których toczy się procedura wydawania decyzji środowiskowych lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania przestrzennego.

Nasze działania chcemy skoncentrować głównie na rzekach południowej Polski co nie oznacza, że pomijać będziemy inne miejsca w kraju. W przypadku znacznej ilości toczących się postępowań administracyjnych, priorytetowo będziemy traktować elektrownie zagrażające obszarom Natura 2000 powołanym dla ochrony ryb. W przypadku MEW, dla których już wydano decyzje środowiskowe, a które nie posiadają jeszcze pozwoleń wodnoprawnych planujemy występować do odpowiednich organów z wnioskami o stwierdzenie ich nieważności. Dlatego, jeżeli posiadacie wiedzę również o takich przypadkach to prosimy o podzielenie się nią z nami.

W ramach naszych działań, do końca lipca 2012 r. organizacje ekologiczne i wędkarskie mają możliwość skorzystania z nieodpłatnych porad prawnych pani adwokat Pauliny Kupczyk. Także już dziś, jeżeli potrzebujecie doradztwa prawnego związanego z hydroelektrowniami, proszę kontaktować się z panią mecenas pod numerem tel.: 507 326 892 lub e-mailowo: kupczyk.paulina@gmail.com.

Robert Wawręty, koordynator, tel. 508 585 130, wawrety@tnz.most.org.pl

http://www.ariegenews.com/ariege/agriculture_environnement/2010/27504/un-projet-de-microcentrale-hydro-electrique-bloque-en-vallee-d-ustou.html – tekst w języku francuskim. Poniżej tłumaczenie na język angielski:

A micro hydro-electric project stopped – Valley Ustou
20/12/2010
Hydropower is often presented as a sustainable energy durable in the fight against the production of greenhouse gas emissions …
However, on the ground (and this is the paradox), the proliferation of projects to install new power plants on rivers are far from unanimous, particularly among environmentalists.
New manifestation of this mistrust: the Administrative Court of Appeal of Bordeaux cancelled (late November) the authorization given by the prefect of Ariege in 2006 to the company Prevu to build a small hydropower plant in Ustou.
A project opposed by the Comité Ecologique Ariégeois and ADEPEVU Ariège (Association for the Defense and Protection of the Environment in Valle Ustou).
After being rejected the first time in August 2009, their application has been echoed by justice.
The Court took the view that in this case, “the changes to the hydrological regime are likely to affect particularly the most fragile species present or likely to be present”
In the Valley of Ustou, two rivers were involved: the Escorce and the Ossèse.
And the installations offered by the operating company (intakes in the lower part, fish passes by successive ponds) were not considered sufficient to protect their ecosystem.
To the extent that a dam is a physical barrier to the movement of species and sediments, it is to some extent to be considered as “to short-circuit” the rivers.
And thus threaten protected species such as the [French names: “the desman des Pyrénées, the euprocte des Pyrénées and the triton palmé”].
Similarly, another stream depends directly on the Escorce and the Ossèse: the Alet.
These arguments appear to have been heard.
And in a statement, the Comité Ecologique Ariégeois “is pleased with this judgement which will have the effect of preventing projects devastating the very fragile aquatic environment”
The state has even been ordered to pay 3,000 euros in all to the Comité Ecologique Ariégeois, the ADEPEVU and the Fédération Départementale de Pêche.
This ruling is significant, since a new classification of rivers in the department is in this moment under development.
It shall be established by the end of 2011, to enter into the mould of the environmental code.

The two rivers concerned by the decision of the tribunal have already been classified as being in “good ecological status” by the water management scheme Adour Garonne.A statement that, under the new rules, implies that no work (if it constitutes an obstacle to the “ecological continuity”) can be established.

Na spotkaniu w Urzędzie Wojewódzkim, w przesłanych do nas z Biura Wojewody wiadomościach, jak również podczas debaty radiowej w Radiu Kraków, Wojewoda Stanisław Kracik podkreślił wolę współpracy i modyfikacji “Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły” pod kątem zaproponowanych przez środowiska przyrodników zmian. Pomimo ewidentnych różnić w podejściu do skali i rodzajów stosowania rozwiązań technicznych, jako świadomi członkowie społeczeństwa obywatelskiego uznaliśmy, że w pewien sposób jesteśmy zobowiązani do konstruktywnej krytyki i wskazania rozwiązań alternatywnych/rekompensujących dla inwestycji/zadań naszym zdaniem źle zaprojektowanych. Dlatego też, w imieniu organizacji które reprezentujemy, zadeklarowaliśmy, że zgodnie z prośbą Biura Wojewody, do końca kwietnia br. przedstawimy propozycje projektów renaturyzacji, na tyle konkretne na ile pozwala na to forma “Programu”, krótki czas oraz społeczny, niedochodowy charakter naszych działań. Na chwilę obecną natomiast rekomendujemy przetransponowanie gotowych rozwiązań zaproponowanych w projekcie „Przeciwdziałanie skutkom odpływu wód opadowych na terenach górskich. Zwiększenie retencji i utrzymanie potoków oraz związanej z nimi infrastruktury w dobrym stanie” ( http://www.ckps.pl/projekty,pgl,lp/retencja,na,terenach,gorskich/wprowadzenie.html#ak15989 ) na wszystkie zadania “Programu”, które odnoszą się do potoków górskich oraz do zbiorników małej retencji.

Akcja “STOP! Przegradzaniu rzek” ma już swoją stronę na portalu społecznościowym Facebook

http://www.facebook.com/pages/STOP-Przegradzaniu-rzek/202022219813944

Zapraszamy do wysłuchania debaty na temat “Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły”, która odbędzie się na antenie Radia Kraków w audycji “O tym się mówi” w środę, 9 lutego w godzinach od 13 do 14. Udział w debacie wezmą prof. dr hab. inż. Elżbieta Nachlik z Politechniki Krakowskiej, dr Roman Żurek z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, przedstawiciel Wojewody Małopolskiego oraz Paweł Augustynek-Halny (reprezentujący Przyjaciół Raby / PZW Kraków, Przyjaciół Dunajca / PZW Nowy Sącz, i PZW Tarnów, koordynator akcji “STOP! Przegradzaniu rzek”).

W trackie programu będzie możliwość telefonicznego zadawania pytań.

25 stycznia 2011 w Urzędzie Wojewódzkim na ul. Basztowej w Krakowie odbyło się spotkanie z Wojewodą Małopolskim Panem Stanisławem Kracikiem w ramach współpracy przy uzgadnianiu kluczowych inwestycji dla Województwa Małopolskiego. Tematem spotkania była prezentacja projektu “Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły”, “Prognozy oddziaływania na środowisko skutków realizacji Programu”, który przedstawiła prof. dr hab. inż. Elżbieta Nachlik z Politechniki Krakowskiej. Po jej prezentacji swoją, negatywną recenzję programu przedstawił dr Roman Żurek z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, po czym nastąpiła dyskusja moderowana przez Wojewodę, w której głos zabrało kilku przedstawicieli organizacji urbanistycznych i proekologicznych (w tym m.in. przewodniczący Przyjaciół Raby Paweł Augustynek-Halny występujący również jako pełnomocnik PZW Kraków i PZW Tarnów). Dyskusja ta pokazała, jak zauważył sam Wojewoda, że problem technicznych rozwiązań ochrony przed powodzią jest tematem trudnym i dlatego obecny kształt projektu jest w chwili obecnej “otwarty”.
Na koniec spotkania uczestnicy mogli byli obejrzeć film “Nie zabierajmy rzekom przestrzeni” o przyjaznych naturze metodach ochrony przeciwpowodziowej.

Projekt “Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły” został opracowany na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i w maju planowanego jest przedstawienie go w Sejmie. Oszacowany został na około 13mld zł. Niestety wiele zadań w nim zawartych wiąże się z budową/odbudową przegród na rzekach i sztucznym umacnianiem koryt, co wywołuje sporo kontrowersji i przez wiele organizacji wnioskowane jest do zmiany lub całkowitego usunięcia z programu.

Na rzece Rabie toczą się obecnie cztery postępowania w sprawie wniosków o budowę progów pod Małe Elektrownie Wodne. I tak w przypadku inwestycji w Damienicach na wniosek Przyjaciół Raby reprezentujących PZW Kraków i PZW Tarnów, SKO zbadało sprawę i stwierdziło nieważność decyzji Wójta w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację przedsięwzięcia. Natomiast w przypadku inwestycji w Baczkowie i Cerekwi Przyjaciele Raby wnioskują do RDOŚ o wydanie negatywnej decyzji środowiskowej ze względu na nieprzedstawienie przez inwestorów rozwiązań alternatywnych dla betonowego progu. Sprawa w Gdowie jest na wczesnym etapie i na chwilę obecną nie ma dokumentacji, do której można by się odnieść.

Sprawa budowy elektrowni wodnej na jednym z najpiękniejszych odcinków Dunajca wciąż w toku: WSA w Warszawie oddaliło skargę inwestora na decyzje GDOŚ, którą organ ten odmówił inwestorowi wydania decyzji ustalającej sposób prowadzenia robót przy MEW Tylmanowa. Orzeczenie jest nieprawomocne więc prawdopodobnie inwestor złoży skargę kasacyjną do NSA. Szczegóły wyroku: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/FF01477B35

Przypominamy, że na Dunajcu, zarówno w jego dolnych jak i górnych partiach, w kilkunastu miejscach, inwestorzy wciąż forsują wnioski o budowy nowych bądź podwyższenie już istniejących progów pod elektrownie wodne, które nieodwracalnie zniszczą górskie środowisko wodne tej rzeki.

Niestety dla rzeki Dunajec w okolicy Nowego Targu czas Świąt i Nowego Roku nie jest spokojny. Lód zatrzymany przez deski spiętrzające dodatkowo wodę odprowadzaną do MEWy (dawnego tartaku), spowodował zator i w ten sposób stworzył zagrożenie podtopieniem pobliskiej posesji. Najwyraźniej właścicielom konstrukcji dotychczasowe przegrodzenie Dunajca i zasuwy nie wystarczyły i potrzebowali nowych “wynalazków”, które nie dość, że coraz bardziej szkodzą środowisku, to jeszcze utrudniają życie mieszkańcom i zmuszają do interwencji organy państwowe.

http://podhale24.pl/aktualnosci/artykul/13489/Nowy_Targ_niebezpieczny_zator_lodowy_na_Dunajcu_zdjecia.html#informacja

W dniu dzisiejszym zmarł wielki polski kompozytor Henryk Mikołaj Górecki. Autor m.in. cyklu pieśni “Szeroka woda” oraz “Wisło moja, Wisło szara”, w których twórca przedstawia świat polskich wód, polskich rzek.
“Szeroka woda na Wiśle / A powiem wam teraz swe myśle. / Jak było wczoraj, tak i dziś, / Musze ja na wieki z tobą być.”

[']

http://www.przyjacieleraby.pl/

Informujemy, że Przyjaciele Raby prowadzą kroki administracyjne w celu zablokowania budowy kolejnych progów wodnych na rzece Rabie. Nie zgadzamy się na podwyższenie progu w Damienicach, na powstanie nowego w Baczkowie jak również na budowę progu w Gdowie, o co wnioskują inwestorzy małych elektrowni wodnych. Dorzecze Raby to siedlisko wielu cennych gatunków (w tym chronionych), a także ważny korytarz migracyjny. Obecnie istniejąca zapora w Dobczycach całkowicie blokuje dostęp organizmów wodnych do górnego odcinka, a próg w Damienicach skutecznie ogranicza migrację np. certy. Powstanie jakichkolwiek kolejnych przegród na rzece doprowadzi do wyjątkowo szkodliwych i nieodwracalnych zmian w ekosystemie.  Miejscem dla elektrowni wodnych są kanały/młynówki, nie naturalne koryto rzeki. Nie możemy pozwolić by rzekomo “ekologiczne” wytwarzanie energii stało się przyczyną dalszego niszczenia Raby.

http://www.rmf24.pl/raport-polskapodwoda/dolnyslask-powodz-zdjecia/video,vId,208492

Sytuacja do jakiej doszło na Niedowie dobitnie pokazuje, że przegradzanie rzek nie daje gwarancji ochrony przed powodzią. Jedynie naturalne metody oddania rzekom ich przestrzeni (tzw. renaturyzacje) mogą uchronić obszary nadrzeczne przed gwałtownością żywiołu. Zachęcamy do zapoznania się z materiałami na naszej stronie, by lepiej zrozumieć ten problem.

Niestety plaża, na której odbyła się akcja “Big Jump – Big Cast” zostanie zlikwidowana… :(

http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region/krakow/1047460-likwiduja-plaze-nad-wisla.html

Krakowianie spędzający dziś wczesne popołudnie w okolicach Wawelu mieli szansę oglądać niecodzienne zjawisko. Oto grupa wędkarzy muszkarzy, ubranych w wodoodporne spodniobuty oraz w koszule i krawaty (jak przystało na rasowych muszkarzy) pojawiła się na środku Wisły , zachęcając przez megafon przechodniów do przyłączenia się do akcji “Big Jump”. Zatrzymywały się przy nich statki z turystami, motorówki, na pogawędkę przypłynęła policja wodna, a na obu brzegach zebrali gapie. Udało im się nawet na chwilę odwrócić uwagę od smoka wawelskiego! W międzyczasie Przyjaciele Raby i Przyjaciele Dunajca, bo to oni byli organizatorami wydarzenia, wraz z przybyłymi na miejsce dziennikarzami posprzątali plażę naprzeciwko Zamku Królewskiego i rozdali ulotki informujące o celu akcji. Chwilę potem, równo o godzinie 15:00 odbyło się uroczyste zarzucenie kija czyli wykonanie “Big Cast”. W ten sposób uczestnicy akcji, niejako w imieniu Krakowian, którzy w większości bali się wejść do wody Wisły i wykonać “Big Jump”, uczcili obchodzone w całej Europie święto na rzecz rzek.
Na relacje z Krakowa zapraszamy w: TVP Kraków http://www.tvp.pl/krakow/aktualnosci/rozmaitosci/ekolodzy-sprzatali-plaze-pod-wawelem/2077355 i Telewizji Polsat, w Radiu Kraków oraz w Dzienniku Polskim http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region/krakow/1038254-do-wody-z-europa.html i Gazecie Krakowskiej. Zachęcamy także do zapoznania się przebiegiem akcji “Big Jump” w pozostałych miejscach w Polsce http://klubgaja.pl/zaadoptuj_rzeke/ (relacja w TVP Info http://www.tvp.info/informacje/ludzie/ekolodzy-wskoczyli-do-rzek/2077542/big-jump-prosto-w-wode/2077707 ) i Europie http://www.rivernet.org/bigjump/

9.07.2010

Akcja “Big Jump – Big Cast – imieniny Rzek” jeszcze się nie odbyła, a już odniosła pierwszy sukces. Nasz kontakt z Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie – działem ds. Utrzymania Terenów i Zieleni Miasta Krakowa zaowocował tym, że plaża jest już posprzątana z popowodziowych śmieci (tak, tak widoczny na zdjęciu zardzewiały wózek zniknął :) ) i uzyskaliśmy deklarację, że podobnie jak inne tereny zielone będzie utrzymywana w czystości. Krakowskiemu ZIKiT serdecznie dziękujemy i życzymy wszystkim miastom i gminom w Polsce by ich instytucje odpowiedzialne za czystość podobnie zajmowały się terenami nadrzecznymi.

KRAKÓW 11 lipca 2010, od 13:00 do 16:00
Plaża pod Wawelem, Bulwar Poleski

“Big Jump – Big Cast – imieniny Rzek”

to organizowana w ramach ogólnoeuropejskiego święta rzek „Big Jump” akcja, w której poprzez rzucająca się w oczy zabawę wędkarską – symboliczne wejście do wody, zarzucenie wędki (Big Cast) oraz posprzątanie plaży i złożenie Wiśle i jej dopływom życzeń – chcemy zachęcić ludzi do „pogodzenia” się z rzekami i zwrócić uwagę na nękające nasze wody problemy, wywołane w dużej mierze przez nie do końca przemyślane działania człowieka. Dlatego też spotykamy się w miejscu dość szczególnym – naturalnej plaży Wisły, którą Królowa Polskich Rzek utworzyła tuż pod Zamkiem Królewskim, jakby starając się powiedzieć: „Spójrzcie, oto jestem, ja Wisła, nie wasz betonowy kanał ściekowy, ale dzika rzeka. Bywam groźna podczas powodzi, ale i piękna, i oto zostawiam wam prezent w postaci plaży.” My oczywiście wolimy czystą i oddaloną od rzeki o bezpieczną odległość, sztuczną plażę, ale zastanówmy się czyja to wina, że trochę boimy i brzydzimy się miejsca, które mogłoby znajdować się nad wodą czystą i być wolne od odpadów…

Problemów z jakimi borykają się rzeki można wymieniać wiele, zbyt wiele, chcemy więc zwrócić uwagę głównie na kilka tych, które dotyczą naszego regionu:

Regulacje i melioracje wód górskich
Przeprowadzone w ostatnich kilku dekadach nadmierne regulacje i melioracje rzek i potoków górskich doprowadziły w Małopolsce do drastycznego ograniczenia tarła ryb łososiowatych, wyginięcia wielu populacji płazów i owadów wodnych, zaniku nadrzecznych lasów, zatrzymania naturalnego transportu rumoszu skalnego, obniżenia się poziomu wód itd. W opinii wielu naukowców (apel do Ministra Środowiska z czerwca 2010) regulacje i przyspieszenie spływu wody w odcinkach górskich przyczyniły się także do spotęgowania siły ostatnich powodzi.

Zanieczyszczenia
Tego tematu chyba nie trzeba rozwijać. Wszyscy wiemy o co chodzi. Dla przykładu: w Gminie Krościenko wciąż pozostaje nierozwiązana sprawa ścieków trafiających prosto w urokliwe miejsce nad rzeką Dunajec…

Przegradzanie na potrzeby energetyki wodnej
O niesławnych efektach zapory we Włocławku, która od wielu lat blokuje migrację ryb w Wiśle (a pomyśleć, że kiedyś pod Wawelem były łososie…) nie sposób nie wspomnieć, jednak ostatnimi laty pojawiło się inne zagrożenie – masowe przegradzanie rzek górskich dla potrzeb tzw. małych elektrowni wodnych. Energia z nich pozyskiwana, ani nawet próby budowy na nich przepławek dla ryb, w żaden sposób nie rekompensują ogromnych strat jakie w faunie wodnej wywołuje przegrodzenie rzeki (np. na Rabie, gdzie wystarczyła jedna, mała przegroda by odciąć od tarlisk całe populacje świnek, brzan, cert, lipieni i innych gatunków).

Zainicjowany kilkanaście lat temu we Francji Big Jump był propozycją dla wszystkich, którzy chcieli zasygnalizować swoje poparcie dla idei czystych, nieujarzmionych rzek. Big Jump czyli Wielki Skok jest umowną nazwą dla podkreślenia emocji i wrażeń jakie daje człowiekowi kontakt z pięknem naturalnego środowiska. A najwyższym znakiem jakości tego środowiska jest czysta woda.

Big Jump to po prostu wejście do wody, ale i symboliczne pojednanie się ludzi z rzekami poprzez zanurzenie rąk, wspólne wejście lub inne formy kontaktu z wodą o tej samej porze w tym samym dniu w całej Europie przez jak największą liczbę osób. Apelujemy o szeroki udział społeczny w wydarzeniu, od indywidualnych akcji poprzez duże przedsięwzięcia, które mogą przygotować organizacje pozarządowe, samorządy lokalne, domy wypoczynkowe oraz wakacyjne ośrodki dla dzieci i młodzieży.

Nad Wisłą u jej początków – w Wiśle będzie Klub Gaja, nad Wisłą u jej końca – w Gdańsku będzie Marek Kamiński, znany polski podróżnik, zdobywca dwóch biegunów Ziemi, który w ostatnim czasie dwukrotnie przemierzył Królową Polskich Rzek, pod Wawelem spotkają się Przyjaciele Raby i Przyjaciele Dunajca.

W Europie wydarzenie koordynuje European Rivers Network, w Polsce – Klub Gaja, w Krakowie akcję organizują Przyjaciele Raby.
Bądźmy w tym dniu nad jeziorami, rzekami i potokami.

Po więcej informacji zapraszamy na strony internetowe:
www.stopprzegradzaniurzek.info
www.przyjacieleraby.pl
www.przyjacieledunajca.pl
www.rivernet.org/bigjump/
klubgaja.pl/zaadoptuj_rzeke/

Big Jump – Big Cast
Witamy wszystkich Przyjaciół wszystkich rzek :) Z okazji Big Jump 2010 (”For Living Rivers”) czyli święta podczas, którego wielu ludzi w Europie obchodzi jakby imieniny rzek :) – znak wspólnej potrzeby czystego środowiska naturalnego, którego najlepszym znakiem jakości jest czysta woda (http://www.rivernet.org/bigjump/), Przyjaciele Raby organizują w niedzielę 11 lipca pod Wawelem spontaniczne spotkanie dla uczczenia Wisły i jej dopływów. Plan jest taki by o godzinie 13:00 zacząć sprzątać plażę naprzeciwko zamku, a potem o 15:00 wraz z całą Europą i Polską wejść do wody! W naszym krakowskim przypadku byłoby to wejście w strojach wędkarskich i wykonanie nie tyle Big Jump, co Big Cast czyli symbolicznego rzutu wędką lub inaczej mówiąc zamoczenie kija :) Zapraszamy wszystkich do zabawy!
Kraków, plaża naprzeciwko Wawelu, Bulwar Poleski.
Godzina 13:00.
Koordynator akcji w Krakowie Paweł Augustynek-Halny, 607-828-599.

Nad Wisłą u jej początków – w Wiśle będzie Klub Gaja, nad Wisłą u jej końca – w Gdańsku będzie Marek Kamiński, znany polski podróżnik, zdobywca dwóch biegunów Ziemi, który w ostatnim czasie dwukrotnie przemierzył Królową Polskich Rzek.

http://www.przyjacieleraby.pl/
http://www.rivernet.org/bigjump/
http://klubgaja.pl/zaadoptuj_rzeke/

Big Jump to po prostu wejście do wody, ale i symboliczne pojednanie się ludzi z rzekami poprzez zanurzenie rąk, wspólne wejście lub inne formy kontaktu z wodą o tej samej porze  w tym samym dniu w całej Europie przez jak największą liczbę osób. Apelujemy o szeroki udział społeczny w wydarzeniu, od indywidualnych akcji poprzez duże przedsięwzięcia, które mogą przygotować organizacje pozarządowe, samorządy lokalne, domy wypoczynkowe oraz wakacyjne ośrodki dla dzieci i młodzieży.

W Europie wydarzenie koordynuje European Rivers Network, w Polsce – Klub Gaja. Bądźmy w tym dniu nad jeziorami, rzekami i potokami.

Reakcja Ministerstwa Środowiska na apel “Co dalej po powodzi?”: http://www.mos.gov.pl/

Co dalej po powodzi?
Organizacje pozarządowe i przedstawiciele środowisk naukowych zajmujący się gospodarką wodną przekazali dziś Ministrowi Środowiska apel do rządu o naprawę anachronicznego, nieskutecznego systemu ochrony przeciwpowodziowej w Polsce. Apel zawiera charakterystykę najważniejszych błędów ochrony przeciwpowodziowej oraz wskazuje środki naprawcze, których wdrożenie pozwoliłoby ograniczyć skalę strat.
Apelujemy o nowoczesną politykę wodną i przeciwpowodziową, taką, jaka realizowana jest w innych krajach Unii Europejskiej. Wymaga to przeprowadzenia gruntownej reformy gospodarki wodnej. Musimy wdrożyć kompleksowy system ochrony przeciwpowodziowej, powiązany z gospodarowaniem przestrzennym, leśnictwem i rolnictwem -  mówi Radosław Gawlik z  Stowarzyszenia Ekologicznego Eko-Unia, inicjator apelu.
Wśród najpoważniejszych błędów systemu ochrony przeciwpowodziowej w Polsce, sygnatariusze apelu wymieniają brak kompleksowych programów ograniczania skutków powodzi, realizowanych w odniesieniu do całych zlewni rzek, nieuzasadnioną wiarę w niezawodność wałów i zbiorników zaporowych, finansowanie inwestycji, które zwiększają zagrożenie powodziowe, a także zezwalanie na budowanie na terenach zalewowych.
Autorzy apelu wskazują, że działania podejmowane przez władze dla ochrony przed powodzią są chaotyczne i przypadkowe. Nie uwzględniają skutków ich realizacji dla obszarów sąsiednich, ograniczając się do granic województwa lub powiatu. Przykładem jest masowe regulowanie górskich rzek i potoków, w wyniku którego woda szybciej spływa w dół, a co za tym idzie, błyskawicznie dociera do większych cieków i formuje na nich falę powodziową. Takie zwiększające zagrożenie inwestycje sfinansowane zostały na przykład z przeznaczonego na ochronę przeciwpowodziową kredytu Europejskiego Banku Inwestycyjnego, przyznanego Polsce po powodzi 2001 roku.
Zamiast  nowoczesnych metod ochrony przeciwpowodziowej stosowane są  rozwiązania anachroniczne, jak regulacja rzek i potoków, budowa i modernizacja obwałowań oraz budowa zbiorników wielofunkcyjnych, które nie gwarantują bezpieczeństwa. Prace regulacyjne i obwałowania usytuowane zbyt blisko rzeki potęgują nawet skutki powodzi, zwiększając stan wód i wielkość przepływów. Iluzja bezpieczeństwa, którą dają wały, powoduje zabudowę kolejnych terenów zalewowych. Państwo nie kontroluje i nie zabezpiecza tych obszarów przez odpowiednie planowanie przestrzenne. Jak wskazuje praktyka, po powodziach z 1997 i 2001 roku przerwane wały odbudowane zostały w tych samych miejscach. Na terenach zalewowych nadal zaś powstają nowe osiedla.

Mamy skąd czerpać przykłady. Kraje takie jak USA, Wielka Brytania, Holandia, Niemcy już dawno zmieniły podejście do ochrony przeciwpowodziowej. Uznano, że samo podwyższanie obwałowań nie jest skuteczne, a powodzi nie da się uniknąć. Można natomiast ograniczyć jej skutki, m.in. kontrolując zabudowę i  opracowując mapy terenów zagrożonych, edukując ich mieszkańców czy, zwiększając naturalną retencję, – mówi Piotr Nieznański z WWF Polska, jednej z organizacji, które podpisały apel. Dla zmniejszenia ryzyka powodzi na terenach zurbanizowanych konieczne jest wyznaczenie i zachowanie w dolinach polskich rzek miejsc, na których woda może rozlewać się  bezpiecznie.  Takie miejsca wzdłuż Wisły i Odry wskazaliśmy decydentom już kilka lat temu.

Postulaty zawarte w apelu obejmują:
Prawidłową i pełną transpozycję do polskiego prawa zapisów Ramowej Dyrektywy Wodnej i Dyrektywy Powodziowej Unii Europejskiej
Przyjęcie Narodowej Strategii Gospodarowania Wodami 2030 w wersji opracowanej przez zespół autorski i rozpoczęcie gruntownej reformy gospodarowania wodami
Zweryfikowanie wszystkich realizowanych i planowanych inwestycji hydrotechnicznych pod kątem ich wpływu na bezpieczeństwo powodziowe
Wstrzymanie wszystkich inwestycji zwiększających ryzyko powodziowe finansowanych ze środków unijnych i środków budżetowych i przeznaczenie zaoszczędzonych środków na działania zgodne z polityką przeciwpowodziową Unii
Powszechny, bezpłatny dostęp do danych hydrologicznych, będących w dyspozycji Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej

Zdaniem sygnatariuszy apelu, zdecydowanie większy nacisk należy położyć na nietechniczne środki ochrony przed powodzią, takie jak opracowanie i powszechne udostępnienie map terenów zalewowych ze wskazaniem stref ryzyka, wprowadzenie i egzekwowanie zakazu zabudowy na tych terenach oraz wdrożenie niezawodnego systemu ostrzegania dla obszarów zagrożonych zalaniem. Należy także odtwarzać naturalną retencję. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Apel podpisało 59 organizacji pozarządowych i 42 naukowców.

Pełna treść apelu i lista sygnatariuszy

7.06.2010

Złoto Renu

Po stuleciach doświadczeń nasi sąsiedzi zza Odry doszli do wniosku, że zyski gospodarcze czy nawet doraźne zabezpieczenie przeciwpowodziowe nijak się mają do długofalowych skutków prostowania rzek. Polecamy artykuł w Tygodniku Powszechnym http://tygodnik.onet.pl/31,0,47376,1,artykul.html

W Gazecie Prawnej polecamy wywiad z Robertem Wawrętym z TNZ http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/wywiady/424762,waly_nas_nie_uratuja_przed_powodziami.html,3

Powodzie w latach 1997, 2001, 2008 (zachodniopomorskie), 2009 (Kotlina Kłodzka), 2010 i wiele wcześniejszych, obnażały nieuzasadnioną wiarę w regulację rzek i zbiorniki zaporowe jako panaceum na powodzie. Już dawno wykazano, że takie działania niszczą dobry stan wód i są nieskuteczne w ochronie powodziowej a dość często potęgują je.  Zwykle pierwsze wylewają rzeki uregulowane. Pomimo wielokrotnego skompromitowania ten kierunek działań był i jest nadal kontynuowany przy marnotrawieniu pieniędzy podatników. Zapomniano, że najlepszym zbiornikiem zdolnym przejąć wysokie wody jest dolina rzeczna (retencja dolinowa). Retencja dolinowa to niższe wały, niższe wały to mniejsze ryzyko przerwania i tańsza inwestycja. Tereny zalewowe nadal są zabudowywane, niekiedy wbrew art. 40 Prawa Wodnego; nadal drogi prowadzi się dolinami rzecznymi zawężając je i narażając na podmywanie; nadal przy zgodzie na rozproszone budownictwo przybywa powierzchni szczelnych; nadal postępuje kanalizacja rzek. Z jednej strony kanalizujemy rzeki i pozbywamy się wody a z drugiej strony wydajemy ogromne pieniądze na zwiększanie sztucznej retencji. Wielkie środki z kredytu Europejskiego Bank Inwestycyjnego na ochronę przeciwpowodziową zostały roztrwonione. W większości posłużyły regulacjom rzek i potoków, w tym zabudowie potoków górskich, zwiększając tempo spływu powierzchniowego i tym samym zwiększając ryzyko i zakres powodzi w niższych częściach zlewni.
Takich złych praktyk możemy wyliczać wiele. Czas przerwać te złe, archaiczne metody gospodarowania rzekami i przejść do stosowanych w nowoczesnych państwach technik renaturyzacyjnych. Niestety prośrodowiskowe głosy naukowców i organizacji pozarządowych w sprawach wód polskich pozostają od lat niezauważane, a czasem są wręcz lekceważone.
Oczekujemy od decydentów odpowiedzialnych za politykę wodną konsekwentnego i zdecydowanego odejścia od tych skompromitowanych działań zwiększających ryzyko powodzi. Dalsza zabudowa rzek i ich sztuczne regulacje są korzystne jedynie dla małej grupy firm wykonawczych, a sprzeczne z interesem obywateli, ochrony ich mienia, i pieniędzy z podatków.
Oczekujemy szybkich i zdecydowanych działań legislacyjnych w odniesieniu do spraw wodnych.
Ze swej strony jesteśmy gotowi do uświadomienia złych praktyk, zaproponowania alternatywnych rozwiązań oraz do wskazania złych zapisów prawnych lub ich braku.

Polecamy film o przyjaznych metodach ochrony przeciwpowodziowej – link do strony Towarzystwa na Rzecz Ziemi – http://tnz.most.org.pl/pl/files/other/195.mpg

Polecamy artykuły i informacje prasowe na temat ekspertyzy hydrologa dr. Janusza Żelazińskiego.

http://www.wwfpl.panda.org/?5020/Hydrolog-nasz-system-ochrony-przeciwpowodziowej-jest-anachroniczny

http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=21727

http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Polska-polityka-przeciwpowodziowa-jest-anachroniczna,wid,12293171,wiadomosc.html?ticaid=1a35b

http://www.polskatimes.pl/warszawa/aktualnosci/258849,hydrolog-polska-polityka-przeciwpowodziowa-jest,id,t.html

http://wiadomosci.onet.pl/2173757,11,1,1,item.html?drukuj=1

Zachęcamy do przeglądnięcia krótkich, zagranicznych relacji i filmów na temat problemów związanych z zaporami Zapory – rozbiórki, problemy, katastrofy

22 marca to Światowy Dzień Wody.  W tym czasie szczególnie pamiętajmy o tym, że “woda to nie produkt handlowy” jak czytamy w RDW UE.

W Polska The Times ukazał się 15 marca artykuł pod tytułem “Eko-elektrowni jest mało przez Naturę 2000″ autorstwa Piotra Odorczuka. http://biznes.onet.pl/eko-elektrowni-jest-malo-przez-nature-2000,18567,3191887,1,prasa-detal Komentujemy go przypominając, że obostrzenia na budowę elektrowni wodnych nie są związane jedynie z siecią Natura 2000, ale przede wszystkim z negatywnym oddziaływaniem tychże budowli (konkretnie progów, które powstają, bądź które podwyższa się na potrzeby elektrowni) na środowisko wód górskich, co w stoi w sprzeczności z określaniem ich jako ekologiczne. Naukowcy, ekolodzy i wędkarze, którzy poparli akcję “STOP! Przegradzaniu rzek” również oczekują w tej sprawie na reakcję ministra środowiska oraz innych organów administracji rządowej.

Gubernator Schwarzenegger wprowadził w Kalifornii moratorium na wydobywanie żwirów. Może i w Polsce doczekamy się podobnych rozporządzeń? Zasadnym byłoby również zadać pytanie w jaki sposób inwestorzy małych elektrowni wodnych i innych przegród na rzekach mają zamiar rekompensować straty w naturalnym transporcie żwiru wywołane przez ich budowle?

DFG News Release
Moratorium on Instream Suction Dredge Mining, Effective Immediately

All California instream suction dredge mining has been suspended following the Governor’s signature on a new state law. The ban will be in effect until the Department of Fish and Game (DFG) completes a court-ordered environmental review of its permitting program, expected in late summer 2011.
SB 670 (Wiggins), signed today by Gov. Schwarzenegger, prohibits the use of vacuum or other suction dredging equipment for instream mining in any California river, stream or lake. Consistent with the moratorium, DFG has ceased issuing suction dredge permits, and all previously issued state permits are now invalid.
The moratorium on instream suction dredge mining took effect immediately as an urgency measure, prohibiting the use of vacuum or other suction dredging equipment for instream mining in reliance on any permit previously issued by DFG.
The moratorium does not apply to suction dredging operations performed for the regular maintenance of energy or water supply management infrastructure, flood control, or navigational purposes.
A violation of the moratorium on instream suction dredge mining is a misdemeanor, punishable by a fine of up to $1,000 and six months in jail.
DFG is also currently subject to a court order prohibiting the issuance of suction dredge permits. (Leeon Hillman et al. v. California Dept. of Fish and Game, Super. Ct. Alameda County, Case No. RG09-43444.) The order, which prohibits DFG from expending any General Fund money, even indirectly, to issue suction dredge permits, will remain in effect as long as the Hillman lawsuit is pending or until further order of the court.
Additional information can be found at

www.dfg.ca.gov/licensing/specialpermits/suctiondredge

W piątek 26 lutego odbyła się w Grybowie konferencja na temat szkód jakie dla przyrody powoduje wydobywanie żwirów z koryt rzek, zorganizowana przez Koło PZW Grybów. Zachęcamy do zapoznania się z materiałami:

http://kolo.grybow.w.interia.pl/konferencja26022010/konferencja.htm

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7607828,Obroncy_przyrody__Nie_wybierajcie_zwiru_z_rzek_.html

http://tv-ns.pl/wydarzenia/material/2544/1.html

http://tv-ns.pl/w-obiektywie/material/2543.html

Nowy Minister Środowiska Prof. Andrzej Kraszewski zapowiedział swoje pierwsze działania jako szefa resortu. Jako jeden z priorytetów wymienił m.in. gospodarkę wodną. Życzymy Panu Ministrowi wielu sukcesów, mając nadzieję, że ta deklaracja będzie oznaczała szczególną dbałość o problemy środowiska wodnego związane z niewłaściwą zabudową rzek.

10.02.2010

Nowa publikacja

Zachęcamy do zapoznania się z publikacją “Eksploatacja osadów z koryt rzek” wydaną przez TNZ.

W dziale materiały prezentujemy list jaki do Komisji Przyjazne Państwo w sprawie “celu publicznego” wystosował dr Roman Żurek z PAN. Przy okazji prezentujemy także historię protestów i interwencji przeciwko zabudowie rzek:

  • Państwowa Rada Ochrony Przyrody do Marszałka Sejmu RP. OPINIA w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie ustawy o planowaniu przestrzennym i zagospodarowaniu przestrzennym (druk sejmowy nr 2565). Sygn. PROP/PLEN/2009-XII-2-ak, 30 grudnia 2009 r. Kwestionowany zapis: o uznaniu budowy obiektów do wytwarzania energii elektrycznej za inwestycje celu publicznego.
  • Pismo Prezesa ZG Polskiego Związku Wędkarskiego do Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Donalda Tuska (L.dz. Prez. 24/09 z dnia 7 kwietnia 2009r.); w sprawie niekontrolowanej zabudowy rzek;
  • List otwarty do Ministra Środowiska wzywający do wprowadzenia w trybie pilnym moratorium na budowę małych elektrowni wodnych z unieważnieniem pozwoleń już wydanych włącznie. Z dnia 1 lipca 2009;
  • Uchwała 21 zjazdu Polskiego Towarzystwa Hydrobiologicznego wzywająca Ministra Środowiska do podjęcia działań ograniczających budowę małych elektrowni wodnych i innych barier poprzecznych na rzekach oraz ochrony dolin rzecznych z 11 września 2009; Zarejestrowany w KE jako skarga.
  • Uchwała 21 zjazdu Polskiego Towarzystwa Hydrobiologicznego z 11 września 2009 adresowana do Premiera w sprawie słabego wdrażania RDW;
  • Uchwała XXIX Krajowego Zjazdu Delegatów Polskiego Związku Wędkarskiego z dnia 16 października 2009 r. skierowana do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Premiera Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawiająca memoriał w sprawie występujących zagrożeń na wodach rzek, jezior i innych zbiorników wodnych.
  • Kostecki R. 2009 Historia walki „GŁOWACZA” i jego członków o nasze rzeki. http://www.pzwkolopaslek.pl/?sekcja=glowacz
  • Wysocki A. 2004. Za rzeki nasze i wasze.… Protest Przeciw Dewastacji Polskich Rzek,  W obronie Łupawy, http://www.namuche.pl/fairfly.php?mode=show&id=166
  • Chmiel S., Krogulec J., Trembaczowski A., Staniec B. 2002. ZABIĆ RZEKĘ. Protestprzekazany na ręce wojewody lubelskiego przeciwko, niszczeniu największej i najpiękniejszej rzeki Lubelszczyzny w ramach tzw. robót udrożnieniowych w latach 2002 – 2003.,  04-12-2002
  • http://www.trawniki.hg.pl/traw/gwl41202.html oraz  http://www.wieprz.org.pl/projekt.php
  • Chojnacki I 2004 ABY RZEKA BYŁA RZEKĄ czyli zachowywanie i przywracanie naturalności rzek. Apel do Ministra Środowiska, (29 marca 2004) o powstrzymanie wszystkich nieuzasadnionych prac regulacyjnych, jakie są prowadzone bądź planowane na polskich rzekach i potokach Złożone w rzez WWF w imieniu pozostałych organizacji i instytucji. To także nazwa nieformalnej kampanii prowadzonej od wielu lat http://zieloni.osiedle.net.pl/rzeka.htm#listdoministrasrodowiskawsrzek W toku kampanii powstał Ruch na rzecz Naturalności Rzek (RNR), z centrum w Krakowie ( ul. Sławkowska 12, 31-014 Kraków, tel./fax (012) 422 22 64, Zubek S.,  krakow@fz.most.org.pl
  • Zapytanie nr 3792 do ministra środowiska w sprawie budowy małej elektrowni wodnej w Tylmanowej. Pani poseł Matusik-Lipiec.

Niestety również w województwie śląskim postanowiono zamiast renaturyzacji rzeki postawić na Białej Przemszy kolejną elektrownie wodną.  Powstanie ona na jazie, który w okresie międzywojennym był elementem wodociągu zaopatrującego w wodę Górnośląski Okręg Przemysłowy.  Ujęcie to zostało jednak wyłączone z eksploatacji w 1937 r. na skutek silnego zanieczyszczenia wód. Nie rozumiemy dlaczego nasze władze nie chcą brać dobrych przykładów od sąsiadów z Europy zachodniej czy z USA i takie bezużyteczne progi rozbierać, przywracając w ten sposób choć część naturalnego charakteru, który utraciły rzeki.

Z przykrością przekazujemy informacje, że 8.12.2009 Małopolski Urząd Wojewódzki wydał pozwolenie na budowę dla małej elektrowni w Białym Dunajcu.  Co prawda będzie to budowla na istniejącym progu, ale zarówno teren wokół jak i próg zostaną przebudowane (w naszej opinii nieodwracalnie zniszczony zostanie cenny odcinek rzeki), a także powstanie  kanał derywacyjny (w postaci zamkniętej rury) na długości 1,6km. Prawdopodobnie PZW Nowy Sącz bedzie składać odwołanie jednak nie jest stroną tego postępowania. Sytuacja wygląda fatalnie bo inwestor ma komplet decyzji i prawdopodobnie wiosną/latem tego roku koparki wjadą do rzeki…

Informujemy, że Państwowa Rada Ochrony Przyrody, po zapoznaniu się z projektem ustawy przedstawionym przez Sejmową Komisję Nadzwyczajną „Przyjazne Państwo”, dotyczącej uznania budowy i utrzymania urządzeń oraz obiektów budowlanych służących do wytwarzania energii elektrycznej za inwestycje celu publicznego, oraz wprowadzenia obowiązku uwzględniania wykorzystania lokalnych zasobów źródeł energii w planowaniu przestrzennym, opiniuje ten projekt negatywnie i przesłała już w tej sprawie stosowne pismo do Marszałka Sejmu.

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna „Przyjazne Państwo” proponuje uznanie budowy i utrzymania urządzeń oraz obiektów  budowlanych służących do wytwarzania energii elektrycznej za inwestycje celu publicznego, oraz wprowadzenia obowiązku uwzględniania wykorzystania lokalnych zasobów źródeł energii w planowaniu przestrzennym.

Projekt ten z pozoru słuszny może prowadzić do przedkładania interesu biznesu energetycznego nad ochroną przyrody na znacznej części obszarów chronionych w Polsce i zwłaszcza w przypadku elektrowni wodnych do nieracjonalnego i niezgodnego z zasadą zrównoważonego rozwoju powstawania kolejnych przegród wodnych.