26.05.2010

Stanowisko uczestników akcji “STOP! przegradzaniu rzek” w sprawie metod ochrony przeciwpowodziowej

Powodzie w latach 1997, 2001, 2008 (zachodniopomorskie), 2009 (Kotlina Kłodzka), 2010 i wiele wcześniejszych, obnażały nieuzasadnioną wiarę w regulację rzek i zbiorniki zaporowe jako panaceum na powodzie. Już dawno wykazano, że takie działania niszczą dobry stan wód i są nieskuteczne w ochronie powodziowej a dość często potęgują je.  Zwykle pierwsze wylewają rzeki uregulowane. Pomimo wielokrotnego skompromitowania ten kierunek działań był i jest nadal kontynuowany przy marnotrawieniu pieniędzy podatników. Zapomniano, że najlepszym zbiornikiem zdolnym przejąć wysokie wody jest dolina rzeczna (retencja dolinowa). Retencja dolinowa to niższe wały, niższe wały to mniejsze ryzyko przerwania i tańsza inwestycja. Tereny zalewowe nadal są zabudowywane, niekiedy wbrew art. 40 Prawa Wodnego; nadal drogi prowadzi się dolinami rzecznymi zawężając je i narażając na podmywanie; nadal przy zgodzie na rozproszone budownictwo przybywa powierzchni szczelnych; nadal postępuje kanalizacja rzek. Z jednej strony kanalizujemy rzeki i pozbywamy się wody a z drugiej strony wydajemy ogromne pieniądze na zwiększanie sztucznej retencji. Wielkie środki z kredytu Europejskiego Bank Inwestycyjnego na ochronę przeciwpowodziową zostały roztrwonione. W większości posłużyły regulacjom rzek i potoków, w tym zabudowie potoków górskich, zwiększając tempo spływu powierzchniowego i tym samym zwiększając ryzyko i zakres powodzi w niższych częściach zlewni.
Takich złych praktyk możemy wyliczać wiele. Czas przerwać te złe, archaiczne metody gospodarowania rzekami i przejść do stosowanych w nowoczesnych państwach technik renaturyzacyjnych. Niestety prośrodowiskowe głosy naukowców i organizacji pozarządowych w sprawach wód polskich pozostają od lat niezauważane, a czasem są wręcz lekceważone.
Oczekujemy od decydentów odpowiedzialnych za politykę wodną konsekwentnego i zdecydowanego odejścia od tych skompromitowanych działań zwiększających ryzyko powodzi. Dalsza zabudowa rzek i ich sztuczne regulacje są korzystne jedynie dla małej grupy firm wykonawczych, a sprzeczne z interesem obywateli, ochrony ich mienia, i pieniędzy z podatków.
Oczekujemy szybkich i zdecydowanych działań legislacyjnych w odniesieniu do spraw wodnych.
Ze swej strony jesteśmy gotowi do uświadomienia złych praktyk, zaproponowania alternatywnych rozwiązań oraz do wskazania złych zapisów prawnych lub ich braku.

Die Kommentare sind geschlossen.

-->