Po stuleciach doświadczeń nasi sąsiedzi zza Odry doszli do wniosku, że zyski gospodarcze czy nawet doraźne zabezpieczenie przeciwpowodziowe nijak się mają do długofalowych skutków prostowania rzek. Polecamy artykuł w Tygodniku Powszechnym http://tygodnik.onet.pl/31,0,47376,1,artykul.html
7.06.2010
